Wyladowalysmy idealnie o 9:15... ba w koncu szwajcarskimi liniami lecialysmy:)))
Do hotelu dostalysmy sie bez problemu ... ale musialysmy taxa przejechac przec cale miasto...
na ulicach miedzy innymi takie widoki....przepiekne drzewa... ktorej maja kiwaty!
puste drogi a na nich sami czarni... oraz absolutnie kazdy budynek otoczony jest albo zasiekami
albo murem ktory ma ostre zakonczenia albo orgodzeniem pod pradem..
bez dwoch zdan daje to troche do myslenia.....
poszlysmy sie przejsc i cos zjesc... i przy nas nawet mialysmy "przyjemnosc"zobaczyc policjantow lapiacych rabusia....
wieczorem oczywiscie juz nosa niewychylilysmy poza hotel bo Monia mowi, ze tu jak z Wampirami jest... jak sie zciemni to zaczynaja wylazic na ulice i dopiero sie uaktywniaja...
udalo nam sie wczoraj zato na lunch zjesc pyszne steki ze strusia i oczywiscie podlac winkiem przy chill outowej muzyczce.... Cierpecka zdazyla juz zanabyc antylope z koralikow nie malych rozmarow ktora (niestety) bedzie z nami podrozowac przez najblizsze 3 tygodnie!!!
cale szczescie ze auto mamy 4 osobowe i ma miejscowke z tylu...
dzisiaj rano odebralysmy auto z wypozyczalni - mamy DAS AUTO...nowkle polo classic... slaby silnik ale jedzie! czasami jedynka sie wrzuca zamiast trojki ale to wszystko dlatego, ze jak sie o0kazuje ciezko prowadzic auto z kierownica po prawej i skrzynia biegow po lewej...
ale jak widac RPA czesciowo juz wybudowali:
bo droga wyjazdowa z Johanesburga niezla... slabo oznakowana ale w koncu dajemy rade
za to na stacji shell kolo parkingu tez ostrzezenia przed rabusiami...
troche sie mozna podkrecic...
ale jestemy juz w Hazyview... kolo parku Krugera.. i jutro tam jedziemy!...bedziemy szukac wielkiej piatki...
niestety mamy slaba pogode bo jest mzawka i nisko sa chmury... ale lodge w ktorym spimy jest w plantacji bananow w stylu kolonialnym i na bank prodzkowie wlascicieli kiedys ganaiali czarnych tutaj
jest klimat...
tutaj jeszcze ujety przestepca... a jednak pisza prawde w przewodnikach....
I Asia z swoja Antylopka Edzia... w koncu trzeba sie jakos zaprzyjaznic...
pozdrawiam
m.