Zanim jeszcze wyjechalysmy do Durbanu pozegnala nas w ST Lucia zabka:)
W Durbanie mialysmy w koncu SLONCE!!!!!
ocean i piekne fale wiec decyzja byla prosta - plaza!!!!
tu widok z naszego hotelu - oczywiscie nie omieszkalysmy sie zadekowac przy samym oceanie
deptak wzdluz oceanu jest niezle zagospodarowany - pas zieleni ma np skate park
ale rowniez ogrodki, place zabaw, baseny nawet kolejke gorska dwuosobowa - takie krzeselka:)
Durban jest generalnie niebezpieczny - jak sie okazalo nawet za dnia sa miejsca przed ktorymi przestrzegal nas taksowkarz a wygladaly na centrum miasta.... wiec policji jest sporo... ale chyba niewiele to daje....
dotarlysmy w koncu do baru - umieszczony na koncu mola z widokiem na ocean i Durban - boski pomysl!
oczywiscie nie brak lokalnych sprzedawcow absolutnie wszystkiego:)
poniewa w Durbanie jest najwieksze w RPA skupisko hindusow mozna tutaj przejechac sie taka kolorowa riksza:)
a tu jeszcze raz skate park - jak widac niezaleznie od wieku i umiejetnosci ma wziecie
Durban okazal sie tez jednym z pierwszych miejsc gdzie zobaczylysmy Surferow -:) a mamy nadzieje to dopiero poczatek bo podobno najlepsze miejsca jeszcze przed nami:))
fale sa przeboskie - najlepsze chyba na jakich sie kapalam:) co lepsze wyglada, ze Durbanczycy wpadaja tu albo w przerwie lunchowej albo po pracy coby zamoczyc nogi:) ni nie tylko:)
okazalo sie tez ze chyba wzbudzamy zaufanie bo w pewnym momence pojawila sie obok naszego miejsca na plazy grupa torebek, butow, ciuchow wszystkich mozliwych tutejszych lokalesow:) juz nawet zastanawialam sie czy nie zaczac zbierac kaski :)))
i jedyne zdjecie z widokiem Durbanu w nocy - spod restauracji do ktorej nas zawieziono i odebrano spod samych drzwi - troche to przeraza...nawet taksowkarz po odbiorze klientow zglasza centrali gdzie jedzie....
m.














Brak komentarzy:
Prześlij komentarz