sobota, 5 listopada 2011

St Lucia

Dzisiaj w koncu ocean i troche relaxu:)

pojechalysmy nad ocean a dokladnie na Cape Vida gdzie jest super piaszczysta plaza i super fajna woda ze sporymi falami...
Aby tam dojecha, trzeba byo wjecha do kolejnego rezerwatu... ale juz zeberki z boku drogi, guzce i antylopy przestaja robic na nas wrazenie:)
 ale nad oceanem oprocz wygrzewania i moczenia tylka tez oczywiscie doswiadczylysmy lokalne stworzonko - krabik
 co lepsze pod koniec dnia , pan nas ostrzegl aby nie wchodzic juz do wody bo po poludniu plywaja rekiny?!?!?! a wczoraj nawet malgo tu zlowili....
tak troche inaczej niz w naszych rezerwatach... tutaj mozna lowic... a nawet zjadac to co sie zlowilo:))
w drodze powrotnej naszym oczom ukazalo sie takie male stworzonko?! - nie mamy pojecia co to... troche wyglada jak duza wiewiorka, maly bobr... musimy wyczaic
 dodatkowo po drodze jednak zatrzymalysmy sie przy drodze aby zobaczyc nosorozce:)
zahaczylysmy jeszcze  o jedna plaze, ktora byla kamienista i jak widac tutaj juz tlum  wedkarzy
 no i atrakcja dzisiejszego dnia hipcio!
chociaz generalnie mialy nas w nosie i sie caly czas moczyly i chowaly pod woda....
jest duza szansa ze jutro bedzie ich wiecej bo jedziemy na 2 godzinna wycieczke po jak sie tutaj mowi krainie hipopotamow i krokodyli wiec jutro wiecej zdjec!:)
pozdrowienia
m.

2 komentarze:

  1. ooo!!!!! to chyba są wakacje w zoo ale dla mnie mimo ze Was już nie zachwycają to są zeberki , ale zazdroszczę Wam wody ,a jaka jest jej temperatura? Buziaki ala

    OdpowiedzUsuń
  2. woda cieplutka - spokojnie powyzej 20 stopni:) i siedzi sie na tych falach super a fale poniewieraja:)))) jest czad!

    OdpowiedzUsuń